Zapisz się na newsletter
Powrót

JAK ROZPOZNAĆ PODRÓBKI – WYWIAD

22 sierpnia 2016

Jeśli myślisz, że kwestia podróbek Cię nie dotyczy, ponieważ nie kupujesz torebek za kilka tysięcy złotych, możesz się srogo rozczarować. Podróbki dotyczą dziś bardzo wielu produktów nie tylko tych z najwyższej półki. Warto być tego świadomym i pozostać czujnym kupując na przykład na aukcjach internetowych czy w mało znanych sklepach w sieci. Postanowiłam zasięgnąć języka w tej kwestii u Anny Gidyńskiej, autorki bloga lifestylowego Jest Pięknie. Niektóre produkty bywają niezwykle starannie podrabiane, jednak nie aż tak dobrze, by czujne oko pani Anny mogło to przeoczyć, o czym możecie się przekonać oglądając załączone zdjęcia oraz czytając poradniki na blogu Jest Pięknie.

JAK ROZPOZNAĆ PODRÓBKI - WYWIAD

Basia Józefiak: Zajmuje się Pani pisaniem bloga o „zdrowym odżywianiu, podróbkach i ładnych rzeczach”, jednak ja chciałabym się skupić na części związanej z podróbkami. Czy pamięta Pani swój pierwszy wpis na ten temat? Skąd wziął się pomysł na właśnie taką tematykę?

Anna Gidyńska: Pierwszy wpis pojawił się w blogu 11 lat temu – pewnie mogłabym go odnaleźć, ale wtedy nie dodawałam wiele treści do zdjęć, bo wyszłam z założenia, że tych kilkoro znajomych, którzy zajrzą na blog, będzie szukać raczej rozrywki niż pogłębionej analizy produktu. Okazało się, że się myliłam – ani nie jest to tylko kilkoro znajomych, ani rozrywka nie jest tu najważniejsza. Podróbki ciekawiły mnie jako zjawisko – internet już istniał, można było bez trudu sprawdzić wygląd danego produktu, więc wystawianie na sprzedaż albo tym bardziej kupowanie czegoś, co znacząco odbiegało od wyglądu oryginału, było dla mnie zdumiewające.

JAK ROZPOZNAĆ PODRÓBKI - WYWIAD

Pisze Pani poradniki na temat rozpoznawania poszczególnych kategorii produktów wśród nich torebki, buty, ubrania, kosmetyki, perfumy, zegarki. Czy są kategorie produktów szczególnie narażone na podrabianie?

Nie powiedziałabym. Można podrobić wszystko, to tylko kwestia znalezienia odbiorcy. A sądząc po tym, co jest oferowane online, także w niby-butikach na FB i Insta, wystarczy duże logo i sprzeda się nawet największy koszmarek.

Czy osoby, które nie kupują np. drogich torebek mogą czuć się bezpiecznie myśląc, że kwestia podróbek ich nie dotyczy? Czy podrabiane są tylko najdroższe marki?

Bynajmniej. To oczywiście kwestia rynku, ale największą popularnością cieszą się moje poradniki nt. podróbek torebek Michael Kors. Ta marka (czy ściślej, MICHAEL Michael Kors) jest od kilku lat w Polsce symbolem statusu dla wielu, bo o ile 20 000 zł na torebkę Chanel czy nawet 5 000 zł na Louis Vuitton to spora kwota, to już 1 200 zł za torebkę MK to w porównaniu z tym niewielki wydatek – coś, do czego można aspirować, na co można odłożyć. Niestety, to też tworzy rynek dla podróbek. Nie ma dnia, żebym nie dostała maila (albo dziesięciu) z prośbą o ocenę jakiejś szalonej okazji na aukcji czy w serwisie ogłoszeniowym. W przeważającej większości są to podróbki.

JAK ROZPOZNAĆ PODRÓBKI - WYWIAD

Zdarza się, że dostaje Pani maile i wiadomości od czytelników z prośbą o zweryfikowanie czy dany produkt jest oryginalny czy podrabiany. Czy dużo jest tego rodzaju wątpliwości? Jak wiele z podesłanych rzeczy okazuje się podróbkami?

Szczególnie dużo maili dostaję przed świętami, przed Walentynkami, wtedy szuka się prezentów dla bliskich, czasem dla siebie. Niestety, większość produktów okazuje się podróbkami. Pół biedy, jeśli przed zakupem albo jeśli zakup był bezpieczny (w formie Kup Teraz, przez Allegro, z płatnością przez PayU) – wtedy można ubiegać się o zwrot pieniędzy, można iść na policję i zgłosić przestępstwo (handel podróbkami jest karalny). Najgorsze doświadczenia mam z torebkami Chanel. Miałam kilka takich pytań – torebka była kupiona okazyjnie, od koleżanki, od kuzynki itd. Wszystkie, które oceniałam, były podróbkami. A ktoś wydał na to np. 3500 zł.

JAK ROZPOZNAĆ PODRÓBKI - WYWIAD

Czy zastanawiała się Pani kiedyś skąd w ludziach chęć posiadania produktów podrabianych? Czy nie mają świadomości, że może to być widoczne? A może nie specjalnie im to przeszkadza?

To chyba zależy od człowieka. Klienci „butików” na Facebooku z pewnością zdają sobie sprawę, co kupują, po prostu nie chce im się samym szukać na Ali Express, bo stamtąd pochodzi większość towaru. Ale pytania kierowane do mnie dowodzą też, że są ludzie, którym zależy na oryginale. Chęć trafienia dobrej cenowo oferty jest naturalna, sama lubię okazje – ale nigdy nie kupuję, jeśli nie mam kompletu danych od sprzedającego.

Noszenie podróbek, szczególnie torebek, zdarza się nawet blogerkom i celebrytkom, prawda?

Oczywiście. Kiedyś bardziej niż dziś – w zamkniętym już serwisie LuxLux pisywałam o tym. Szczególnie jedna z polskich aktorek gustowała w podróbkach. Blogerki, poza umowną pierwszą ligą, która raczej nie nosi podróbek (może czasem tylko wybiera ubrania i dodatki bardzo podobne do znanych modeli, ale bez oznaczenia marki), też często chodzą na skróty. Wiadomo, jasne buty z czarnym czubkiem to jeszcze nie podróbka, ale już torebka w charakterystyczny wzór, o charakterystycznym kształcie, nie jest kupowana przez tę czy inną blogerkę modową bez wiedzy o tym, co ma imitować. To jednak pół biedy, niech sobie noszą te podróbki. Ale kupowanie i zachwycanie się podróbkami np. pędzli do makijażu przez znaną vlogerkę jest moim zdaniem wysoce niestosowne. Po pierwsze, marka, o której mówi, to nie NARS za 200+ zł za sztukę, tylko niedrogie Real Techniques. Po drugie, jeśli kogoś nie stać na RT, może kupić pędzle tańszej marki. Po trzecie, wklejanie linków afiliacyjnych do tych podróbek, czyli de facto czerpanie zysków z handlu podróbkami, jest tu wyjątkowo naganne – ale sądząc po odzewie, mało komu to przeszkadza.

JAK ROZPOZNAĆ PODRÓBKI - WYWIAD

Czy są miejsca w sieci i stacjonarnie, w których będziemy mieć zawsze pewność co do oryginalności produktów i nigdy się nie zawiedziemy? Z drugiej strony czy są też takie miejsca, w których aż roi się od podróbek i które powinniśmy omijać szerokim łukiem?

Stacjonarnie wystarczy iść do centrum handlowego. No, poza CH Marywilska w Warszawie, ale to też każdy wie. W internecie jest wiele sprawdzonych sklepów, choćby Zalando, gdzie można kupić wymarzonego Korsa bezpiecznie i pewnie. Od podróbek roi się na Facebooku – co mnie martwi, to popularność tych stron. Niektóre mają po 50 000 fanów.

Co w takim razie powinno wzbudzać nasze największe wątpliwości, gdy rozważamy zakup markowych produktów? Czy są dziś jakieś pewne sposoby na rozpoznanie podróbek?

Najlepszym sposobem jest ostrożność. Jasne, zdarzają się okazje – czasem naprawdę jakaś torebka, buty czy apaszka są niechcianym prezentem i obdarowany chce się tego pozbyć za połowę ceny. Ale jeśli ciągle wystawia ten sam model torebki, albo ma 15 modeli do wyboru, to warto się zastanowić. Tak samo jest z perfumami – 30 butelek najpopularniejszych perfum, wszystkie za 1/3 ceny sklepowej? Nie wierzmy w bajki o wyprzedaży zapasów z upadającej perfumerii, o ofercie z promu (gdyby wszystko było tam o 2/3 tańsze niż w sklepie, opłacałoby się pływać promem tylko dla zakupów) i tak dalej. No i zdjęcia. Nie ma zdjęć, nie ma zakupów. W dzisiejszych czasach większość z nas ma smartfony, nie trzeba czekać tydzień na kabelek do aparatu, który akurat kuzyn zabrał do Timbuktu.

Czy mamy jakieś pole manewru, jeśli po zakupie zorientujemy się, że produkt jest podrabiany? Czy tego rodzaju sklepy czy sprzedawcy są skorzy do przyjmowania zwrotów? Czy organy prawne reagują na zgłoszenia takich przypadków?

Najprościej iść na policję. O ile oczywiście wie się, od kogo się kupiło podróbkę.

Niedawno przydarzyła się Pani przygoda z zawieszeniem Pani strony Podróbkowo Wielkie na FB, tej w której pojawiały się informacje właśnie o podróbkach. Proszę o tym opowiedzieć.

Butik Lena z Zabrza, handlujący podróbkami, zgłosił roszczenia do zdjęcia, które wrzuciłam. Był to screen od nich ze strony, przedstawiający tenisówki z logo Chanel. Nie było to pierwsze zgłoszenie Podróbkowa Wielkiego do FB przez handlarzy podróbkami, więc profil jest teraz niedostępny. Skontaktowałam się z Facebookiem w tej sprawie, może profil wróci, a może nie. Jasne, nie było to najprzyjemniejsze, co mnie tego dnia spotkało, ale ponieważ w ciągu 2 miesięcy mam na profilu Nowe Podróbkowo 1/6 zasięgu, który przedtem budowałam przez 7 lat, to myślę, że nie jest najgorzej. Dalej piszę o podróbkach i dalej pokazuję podróbki z profili „butików” – najczęściej linkując do nich, co też może ułatwiać moim czytelniczkom i czytelnikom zgłaszanie tych profili do FB.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.

JAK ROZPOZNAĆ PODRÓBKI - WYWIAD

Anna Gidyńska – autorka bloga Jest Pięknie oraz strony Nowe Podróbkowo.  Zaczynała od gier na konsole, ale to, czym teraz się zajmuje, to szeroko pojęty internet. Pisze blog, zajmuje się mediami społecznościowymi, przygotowuje strategie komunikacji i analizy. W wolnych chwilach czyta książki i robi listy – tego, dokąd pojechać, co zobaczyć.

Basia Józefiak - Stylista Poznań


Może zainteresuje Cię jeszcze:

√  Z wizytą u brafitterki

Jak rozpoznać dobrą jakość

5 rzeczy, w które warto zainwestować więcej

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WARSZTATY ONLINE ZA 39 ZŁ!!! Czytaj więcej