Zapisz się na newsletter
Powrót

JAK WYGLĄDA PRZEGLĄD SZAFY

9 listopada 2015

 

Niedawno pisałam o 9 potworach, które mieszkają w naszych szafach (z cudowną infografiką Gosi Zimniak) i tym samym rozpoczęłam na moim blogu wątek przeglądu szafy. Dziś o tym jak właściwie zabrać się za przegląd szafy i jak to wygląda, jeśli korzystasz przy tym z pomocy stylistki.

unsplash_com

 

Przegląd szafy ze stylistką

Pracę zaczynam zawsze od zapoznania się z tym, jaki tryb życia prowadzisz tzn. czym się zajmujesz i jak wygląda Twój dzień. Pytam też m. in. o obecny stan garderoby, czyli czy są w niej rzeczy, które nie widziały światła dziennego od 2 lat, z czym miewasz największe problemy przy budowaniu zawartości garderoby, czego Twoim zdaniem najbardziej w niej brakuje, a także jaki komunikat chciałabyś wysyłać swoim wizerunkiem. Wszystkie te informacje są dla mnie ważne, ponieważ staram się budować garderobę spójnie z tym, jaka jesteś teraz oraz jaką chciałabyś się stać. Mogę oczywiście pozbyć się z szafy rzeczy, które są moim zdaniem słabe, ale nie o mój gust tylko i wyłącznie tu chodzi. Tworzenie nowego wizerunku i uporządkowanej szafy powinno być wypadkową tego w czym klientka czuje się najlepiej oraz tego w czym stylista by ją widział.

 

Bądź konsekwentna

Spotkanie rozpoczynamy (możesz też spróbować sama) od segregowania ubrań i dodatków na kilka kategorii:

  • za małe lub za duże – jeśli zamierzasz zmienić rozmiar, odkładamy je w osobne miejsce poza codzienną szafą. Będą jak nalazł, jeśli uda Ci się osiągnąć cel, a do tego czasu są bezużyteczne.
  • do naprawy – musisz skrócić nogawki lub przyszyć guzik? Te rzeczy odkładamy i nie wolno im wrócić do szafy, dopóki ich nie naprawisz.
  • nienoszone minimum 2 lata lub nielubiane – nie nosimy ich, więc niepotrzebnie zagracają przestrzeń. Argumenty, że mogą się jeszcze przydać, bo przecież moda wraca, na mnie nie działają. Uwierz mi, większa ilość rzeczy daje złudne poczucie komfortu, a gromadzenie góry rzeczy tylko dlatego, że może za 5 lat spódnica obszyta koralikami znów będzie modna? Bądźmy szczerzy… To nie jest dobra strategia.
  • rozciągnięte, znoszone, poplamione – tych należy się bezwzględnie pozbyć. Tu czasem pojawia się argument „będę to nosić w domu”, ale niestety jestem bezwzględna. Gdy wychodzisz, dbasz o to jak wyglądasz, więc dlaczego w domu chcesz wyglądać jak fleja? We własnych czterech ścianach nosimy oczywiście rzeczy wygodne i do domu przeznaczone, ale nie będące jednocześnie ostatnim stadium ich życia, tylko miękkie, wygodne i ładne.

Gdy wyeliminujemy wszystkie ww. rzeczy, zostaną tylko rzeczy w idealnym stanie i dopasowane do klientki. Nawet jeśli w pierwszej chwili może się wydawać, że szafa opustoszała, to wierz mi, to tylko pozory.

12227317_1158057914222384_1168351609_o

 

sZAFA

 

Nowe stylizacje

W trakcie spotkania tworzę jeszcze przykładowe stylizacje z ubrań, które w Twojej szafie zostaną. Chcę byś zobaczyła, że mniejsza ilość rzeczy nie oznacza braku możliwości. Wręcz przeciwnie! Dopiero teraz będziesz ogarniać wzrokiem to, co jest w Twojej szafie i tworzyć będziesz nowe zestawy ze wszystkiego co w niej jest. Czyż to nie piękna wizja? Wcześniej w ciągłym chaosie większości rzeczy nie dostrzegałaś lub zapominałaś, że je masz, a teraz wyeliminujesz ze swojego porannego rytuału słowa „Tyle tu tego, a ja nie mam w co się ubrać”.

Warto zarezerwować na to trochę czasu, żeby zrobić to dokładnie. Spróbuj zrobić przegląd sama wg. powyższych wskazówek oraz tych z tekstu o potworach. Trzymam mocno za Ciebie kciuki! Jeśli jednak uważasz, że nie dasz rady zrobić tego sama, zapraszam Cię do wspólnego działania: Rekonstrukcja szafy.

oPINIA aNI kRAWCZYK

 autor: Basia Józefiak – stylistka

Może zainteresuje Cię również:

Garderoba w pigułce

10 powodów, by pójść na zakupy ze stylistką

Jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

PREZENT ŚWIĄTECZNY Czytaj więcej