Zapisz się na newsletter
Powrót

JEŚLI COŚ JEST DO WSZYSTKIEGO, TO JEST DO NICZEGO

31 lipca 2015

asdgfijsdglknsdlfknasdlgknaslkdgnlksdfl

Mam na to alergię

Szczerze nie cierpię artykułów i programów typu “10/100/1000 rzeczy, które każda kobieta powinna mieć w swojej garderobie”, w których to wymienia się m.in. dżinsy, klasyczny trencz, białą koszulę, małą czarną itp. Dlaczego? Ponieważ stylizacja to tworzenie indywidualnego stylu, nie koniecznie ekstrawaganckiego czy wyszukanego, ale z całą pewnością osobistego. Dostosowanego do sposobu bycia, trybu życia, osobowości, gustu, typu urody i sylwetki. Trudno zatem powiedzieć, że każda kobieta musi mieć dżinsy. Jeśli uwielbia klasykę i nosi jedynie sukienki czy garniturowe spodnie, to nikt jej nie zmusi do noszenia dżinsów. Biała koszula? Ja nie mam ani jednej i jakoś żyję. Poza tym tylko nieliczna grupa kobiet dobrze wygląda w czystej bieli, ale o tym autorzy uniwersalnych poradników nie mają ochoty wspominać, bo to za bardzo komplikowałoby sprawę. Podobnie jest zresztą z czernią. Absolutną nieprawdą jest, że czerń pasuje wszystkim i na każdą okazję. Wyjątkiem jest jedynie pogrzeb, tu odstępstw nie ma. W każdym innym przypadku należy rozważyć czy nie powinien to być np. brąz, grafit, popiel czy granat.

Po co komplikować sobie życie?

Gdyby sprawa była tak prosta, to po pierwsze styliści nie mieliby racji bytu, a po drugie po ulicach chodziłyby same klony (choć i to czasem niestety się zdarza). Nie chcę powiedzieć, że tego rodzaju artykuły, programy itp. nie mają kompletnie sensu, ale niestety zbyt rzadko pojawia się w nich rzetelna informacja, iż wybór wskazanych ubrań czy dodatków powinien być dostosowany do ich właściciela. A jest właśnie tak, że ubranie zawsze powinno być dostosowane do kontekstu. Oderwane od okoliczności, dla osoby dopiero poszukującej swojego stylu, może okazać się przebraniem, a stąd już krótka droga do całkowitego zniechęcenia tematem mody, ubioru i wizerunku. Warto zatem szukać, czytać, oglądać, ale przyswojonych informacji nie adaptować na ślepo, tylko rozważać czy mam gdzie w tym wyjść, jak się w tym czuję, czy to do mnie w ogóle pasuje i jaki komunikat będę wysyłać mając tę rzecz na sobie. Zbiorowemu mydleniu oczu mówię stanowcze „Nie”.

A czy Tobie zdarza się czasem czytać takie uniwersalne porady? Czy możesz powiedzieć, że Ci się przydają? Podziel się ze mną swoją opinią tu w komentarzu lub napisz do mnie bezpośrednio.

autor: Basia Józefiak – stylistka

Może zainteresuje Cię również:

Tylko ubrania czy własny styl… wybór należy do Ciebie

Dojrzała moda, modna dojrzałość

Garderoba w pigułce

 

Kategorie wpisu: kreowanie wizerunku moda damska
Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

WARSZTATY ONLINE ZA 39 ZŁ!!! Czytaj więcej